Księga I: Utopione Mitologie
Mitologie tej księgi nie zostały zapomniane — lecz utopione.
Spoczywają pod powierzchnią współczesności, zanurzone w półmroku, w popiele dawnych rytuałów i w wodzie, która pamięta więcej niż człowiek.
Ich echa wracają w gestach i symbolach, które nosimy od tysiącleci: w popiele żałoby, w świetle świecy, w ciszy lasu, w wodzie pamięci.
Księga I otwiera się na styku światów: między baśnią braci Grimm, gdzie Śmierć jest sprawiedliwa, a rytuałami Bliskiego Wschodu, gdzie człowiek okrywał się popiołem, między słowiańską naturą a orficką obietnicą nieśmiertelności.
To opowieść o człowieku, który wciąż próbuje negocjować ze Śmiercią, choć „kto gra z nią w otwarte karty, ten zawsze przegrywa w ostatnim ruchu”.
Mit nie jest tu przeszłością.
Mit jest tym, co wraca — jak popiół unoszący się w powietrzu, jak woda odbijająca twarz każdego, kto się nad nią pochyla.
Świtezianka
Handlarka Śmiercią
Prawdziwy żal nie potrzebuje widowni.
Śmiertelna Koszula
Źródło Pamięci
Księga II: Oddychanie w Ruinie
Oddychanie w Ruinie.
Ciało konfrontuje się z zatrutym powietrzem. Nowe wrotki i markowy sprzęt sportowy zderzają się z betonem, pyłem i maskami ochronnymi. Rekreacja powoli przechodzi w akt przetrwania.
Inspirowany codziennym doświadczeniem wdychania zanieczyszczonego powietrza podczas treningów na handbike’u oraz realnymi ograniczeniami wysiłku fizycznego, projekt śledzi granicę, w której powietrze staje się jednocześnie koniecznością i zagrożeniem.
Poprzez sekwencje narracyjne — Rozgrzewka, Próg, Granica — ciało stopniowo oswaja się z nieczystym oddechem, aż wysiłek zamienia się w intymną konfrontację z własną biologią.
Surowa, brutalistyczna estetyka. Zimna kolorystyka, twarde światło, faktura potu i pyłu na skórze. Mocny kontrast między błyszczącym sprzętem konsumenckim a rozpadającą się przestrzenią ruin, murali i betonu.
Maska — jednocześnie proteza i bariera.
Księga II to zapis entropii ruchu i anatomii przetrwania.
Oddychanie w Ruinie
Pył osiada na skórze jak wspomnienie, którego nie da się zrzucić.
A ona — w ruchu, w oddechu, w niepewności — przeciera drogę przez świat,
który brudzi szybciej, niż pozwala oddychać.
Pierwsza Warstwa Pyłu
Pył wdziera się pod skórę jak zapowiedź przyszłego pęknięcia.
Maska nie chroni — tylko uczy, jak oddychać w świecie,
który kruszy siłę szybciej, niż pozwala ją zbudować.
Entropia Ruchu
Księga III: Anatomia Rozpadu
... otwiera się jak pęknięcie w rzeczywistości — szczelina, przez którą doświadczenie zaczyna sączyć się w stronę światła ekranów.
Ciało, dotąd pewne swojej granicy, drży pod naporem nowych impulsów: drgań, sygnałów, odbić.
Technologia nie jest tu narzędziem, lecz drugim oddechem, cieniem, który uczy się poruszać równolegle z człowiekiem.
W kolejnych częściach przestrzeń między tym, co organiczne, a tym, co syntetyczne, pulsuje jak żyła: raz rozszerza się, raz kurczy, prowadząc ku stanom zachwytu, napięcia i rozpadu.
To opowieść o powolnym odklejaniu się od własnej skóry, o zanurzaniu w emisji, która obiecuje bliskość, a przynosi rozszczepienie.
To nie jest więc dokument przemiany, a jest jej śladem — migotliwym, niepewnym, ale nieodwracalnym.
Po Drugiej Stronie Blasku
Symbioza / Pasożyt
Zarys koncepcyjny i Moodboard projektu
Algorytm Miłości
Ostatnie Powiadomienie
MOZa/KA
zbiór opowiadań rozproszonych
Tu mitologia ciała wychodzi poza kanon.
Nie ma tu jednej linii krwi ani ciągłej narracji. Są tylko fragmenty — popękane, luźne, czasem sprzeczne. Opowieści, które nie chciały zmieścić się w księgach. Historie, które same się rozpadają i na nowo składają w ciele.
MOZa/KA to laboratorium. Miejsce, gdzie ciało eksperymentuje z samym sobą — poza rytuałem, poza chronologią, poza oczekiwaniem spójności. Tu skóra pęka inaczej, oddech ma inne tempo, a granica między tym, co osobiste, a tym, co mityczne, jest celowo zatarana.
Każde opowiadanie to kolejny pęknięty kafelek w mozaice, której całość nigdy nie zostanie dokończona.
Nie musi.
Bo entropia nie lubi zamkniętych form.