Księga I
2024
Kolor znika dokładnie w chwili, w której przestajesz należeć do świata.
Wychodzę z wody, w której gniję od lat – oplątana bluszczem jak bliznami entropii. Nie jestem piękną rusałką. Jestem tym, co po niej zostaje: ciałem pomiędzy zachwytem a zatraceniem.
Piękno nie ocala.
Piękno wciąga.
Mit nie pyta o zgodę – pochłania i zmienia. Zostajesz w nim na zawsze, mokry, popsuty, wciąż głodny.